Wojna na zmiany – Bayern Monachium 5:1 Borussia Dortmund 04.10.15

Starcie na szczycie niemieckiej Bundesligi między Bayernem Monachium a Borussią Dortmund było powodem wielu pytań: Czy BVB jest naprawdę w stanie konkurować z Bawarczykami o tytuł mistrza? Co wymyśli Tuchel, żeby zaskoczyć Guardiolę? Co wymyśli Guardiola, żeby zaskoczyć Tuchela? Można by tak w nieskończoność.

SKŁADY

składy1

Po przeczytaniu samych list zawodników można było być nieco zdezorientowanym w kontekście tego jak obie drużyny mogłyby wyjść na murawę. Okazało się, że Bayern ustawił się wyjściowo w czymś, co przypominało 3-3-3-1/3-3-2-2 z Boatengiem okupującym półprawego z trójki obrońców i Lahmem w środku pomocy, wbiegającym często w prawą półprzestrzeń rywali. Javi Martinez zaczął w centrum defensywy.

Dortmund z kolei z powodu absencji Schmelzera musiał wystawić Piszczka na lewej stronie obrony, a domyślne miejsce Polaka zajął Sokratis. Kolejny raz Hummelsowi partnerował Bender. Pomoc i atak zostały również zestawione dość zaskakująco przez Tuchela, bowiem czwórka Weigl – Gundogan – Castro – Kagawa utworzyła diament, a w ataku obok Aubameyanga niespodziewanie znalazł się Mkhitaryan.

BVB NICZYM HOFFENHEIM I… BVB?

4-diament-2/4-3-3-0 Borussii to strategia, którą Bayern już na swojej drodze spotkał: w sierpniowym meczu z Hoffenheim i w zeszłorocznym Pucharze Niemiec, przeciw Dortmundowi.

hoff

bor

Głównym założeniem tego ustawienia, jest odcięcie linii podań do środka boiska, gdzie Bawarczycy są bardzo mocni. Przednia trójka – Mkhitaryan, (dołączający) Kagawa i Aubameyang – jest zestawiona 1v1 w stosunku do obrony Monachijczyków i wraz ze środkowym trio tworzy swego rodzaju klatkę, pułapkę wokół centralnej części boiska.

4330

Thiago musi ustawiać się w zasadzie na skrzydle, żeby mieć szansę przyjąć piłkę bez momentalnego pressingu (do) 6 graczy.

Bawarczycy byli więc zmuszeni do grania wokół tego bloku, używając skrzydeł, bardziej podatnych na pressing rywala.

sidepress

Właśnie w takich momentach żółto-czarni intensywnie naciskali przeciwnika, gdyż linia boczna ogranicza pole działania do 180˚ w stosunku do 360˚ w centrum boiska. Zazwyczaj głównymi presserami był boczny obrońca (Sokratis lub Piszczek), środkowy pomocnik (Gundogan lub Castro) i napastnik (Aubameyang lub Mkhitaryan), choć czasami dołączał też Kagawa.

Bayern miał spore kłopoty w przedostaniu się pod bramkę gości, nie wspominając o tworzeniu szans.

Borussia również nie odnosiła zbyt wielkich sukcesów w poczynaniach ofensywnych, choć w pierwszych minutach udało się Aubameyangowi złapać Alabę na nieuwadze i wykorzystać jego błąd w ustawieniu, wybiegając do wspaniałego długiego podania od Hummelsa, by zostać sfaulowanym tuż przed polem karnym.

Co ciekawe, Gabończyk i Mkhitaryan starali ustawiać się dość szeroko, tuż za zewnętrznymi obrońcami Bayernu – pozwalało to przyszpilić całą trójkę z tyłu przy użyciu zaledwie dwóch graczy, zatem Borussia miała przewagę jednego zawodnika w innej strefie boiska.

PLAN B BAYERNU

Jak wspomniałem wcześniej, Bawarczycy mieli problemy z ustabilizowaniem swojej normalnej gry  krótkimi podaniami i z tworzeniem sobie szans bramkowych. Gospodarze byli przygotowani na taki obrót spraw i po około 10 minutach nastąpiła pierwsza (choć względem jednej formacji) zmiana ustawienia – Boateng zamienił się miejscami z Javim Martinezem. W ten sposób reprezentant Niemiec miał trochę więcej miejsca i czasu, dzięki czemu mógł zacząć grać swoje sztandarowe, kilkudziesięciometrowe podania z dokładnością do centrymetrów.

„Dortmund pressed us very high. We couldn’t develop our usual passing game, so we used our B plan, long passes and it worked”
– Thomas Muller

boatengPass

Nie ma lepszego obrońcy w kwestii takich podań i nie ma lepszego napastnika w kwestii znajdowania takich przestrzeni.

Boateng w pierwszej chwili odruchowo spojrzał w kierunku Douglasa Costy (ile razy już w tym sezonie widzieliśmy takie podania diagonalne do Brazylijczyka), jednak ten był na spalonym, ale momentalnie dostrzegł ruch Mullera na przeciwnym skrzydle i doskonale to wykorzystał. 1:0 dla Bayernu.

ZMIANY PRZY 2:0

Tuż po golu Mullera z karnego, Tuchel powrócił do ustawienia, do którego Borussia zdążyła w tym sezonie przyzwyczaić – 4-3-3/4-1-4-1/4-2-3-1 z Kagawą i Mkhitaryanem przeciążającymi lewą półprzestrzeń i Castro na prawym skrzydle intensywnie schodzącym w środkowe strefy boiska.

składy3BVB

Lewostronne przeciążenie spowodowało skupienie graczy Bayernu na tej stronie i odsłonięcie drugiej flanki, gdzie niekryty rezydował Castro i właśnie szybkie podanie przenoszące nagle ciężar gry z lewej strony na prawą dało byłemu graczowi Leverkusen możliwość asystowania przy golu Aubameyanga.

KOLEJNE ZMIANY PO PRZERWIE

składy2

Pep Guardiola tracąc bramkę na kilka minut przed przerwą, postanowił nieco zmienić ustawienie swoich piłkarzy cofając Lahma na prawą stronę defensywy. Alaba również był ustawiony szerzej niż w przypadku trójki defensorów, jednak wciąż dokonywał wejść w kierunku centrum boiska.

W tej połowie gospodarze nie bawili się i już w 20. Sekundzie powtórzył się scenariusz z gola na 1:0 – Boateng wykonał idealne, długie podanie do Lewandowskiego, Burki minął się z piłką i tak oto były napastnik Borussii wpakował piłkę do pustej bramki.

BVB z biegiem czasu stawała się mniej kompaktowa, więcej było sytuacji niedokładnego, niezgranego pressingu.

Krótko po podwyższeniu prowadzenia przez Bawarczyków, Tuchel w miejsce Kagawy i Castro wprowadził Reusa i Januzaja. Belg zajął miejsce na prawym skrzydle, a Niemiec, przesuwając Mkhitaryana do środka (choć bardziej w kierunku „8” niż „10”), wszedł na lewą stronę. Czasami można było dojrzeć coś na kształt 4-1-2-3 w ustawieniu przyjezdnych.

Gol numer 4 dla Bawarczyków to popis ruchu bez piłki i wspaniałe zagranie Götze.

gol4Bay

Borussia, co zrozumiałe, próbowała naciskać już w ostatniej trzeciej boiska, jednak pressing gości miał wiele dziur i piłkarze z Monachium z łatwością wychodzili z opresji podaniami po trójkątach aż w końcu nadarzyła się okazja do wyprowadzenia szybkiego ataku. Müller znów świetnie przeczytał wolną przestrzeń, otrzymując podanie, które zostawia w tyle 4 graczy BVB (nie licząc przeciwległej strony). Piszczek jest zmuszony do zamknięcia wolnej strefy, jednak jest już za późno i niemiecki napastnik zagrywa piłkę na wolne pole do Götze. Lewandowski przez cały czas trwania akcji ‘ukrywa’ się za plecami Bendera, ale to działanie umyślne – obrońcy o wiele trudniej jest kontrolować ruchy napastnika za sobą, jednocześnie uważając na to, co dzieje się z piłką. Atakujący może w decydującym momencie niespodziewanie urwać się i wyprzedzić defensora. W tym przypadku polski snajper nie musiał wykonać aż takiej pracy, a wszystko dzięki genialnemu zagraniu niemieckiego pomocnika.

Bayern zdobył jeszcze jedną bramkę, po małym zamieszaniu w polu karnym, pewnie kontrolując mecz i kończąc wynikiem 5:1.

PODSUMOWANIE

Obu menadżerów dokonało wielu większych i mniejszych zmian w ustawieniach, jednak to Pep Guardiola wychodzi zwycięsko z tego pojedynku. Jego drużyna pokazała, że dzięki niezwykłej uniwersalności piłkarzy jest w stanie szybko (i skutecznie) zmieniać strategię, zwiększając swoje szanse na wygraną. W takiej formie, w drodze do mistrzostwa tylko sam Bayern może sobie zaszkodzić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s