FC Porto 2:1 Chelsea 29.09.15

W drużynie Chelsea doszło do kilku zmian w porównaniu z ‘żelazną jedenastką’ Jose Mourinho. Na ławce usiedli Hazard i Matić, a miejsce w składzie zachował Kurt Zouma, mimo swojego błędu w meczu z Newcastle. W środku pomocy wystąpiło trio Mikel – Ramires – Fabregas, a na lewym skrzydle zagrał Willian, który wraz z Diego Costą miał przeciążać Maxiego Pereirę i lewą półprzestrzeń.

Ze strony FC Porto nie było raczej zaskoczeń w składzie po rotacji na ich ostatni mecz ligowy. W środku pola Ruben Neves, Danilo i Imbula mieli zapewnić odpowiedni atletyzm i zdominować tę część boiska, a z kolei do Brahimiego należało nękanie Ivanovicia.

składy

Gospodarze ustawiali się elastycznie, przyjmując formy 4231/433/4141 w zależności od sytuacji i chwilowego pressingu/krycia. Dość wyraźne było zorientowanie krótkiego krycia na Fabregasa w chwilach, gdy schodził on w strefę 6tki czy 8ki, choć gdy zdarzało się to Pedro pojawiał się bliżej obrońców, Martins Indi również za nim podążał dość daleko.

PortoDef1

FC Porto w ustawieniu dość wysokiego bloku nie atakowało bezpośrednio obrońców, lecz skupiało się na zablokowaniu linii podań do środka pola i Chelsea miewała problemy z wyprowadzeniem piłki z obrony.

PortoDef2

Jakiekolwiek zagranie do środka nie wchodzi dla Cahilla w grę, gdyż każde jest zbyt ryzykowne w kontekście bliskości rywala.

The Blues uniemożliwiali Casillasowi krótkie rozegrania, kiedy Fabregas często dołączał na wysokość Diego Costy, aby wymusić na bramkarzu gospodarzy długie zagranie – w końcu Cahill, Zouma, Ivanović i Mikel są zawodnikami wysokimi, którym nie sprawia kłopotów wygranie pojedynku główkowego.

CstaFabs

Jednak głównym zadaniem dla gości była izolacja Brahimiego, kluczowego gracza Porto, a dokonywali tego poprzez ‘przechylanie’ bloku pomocy ku linii bocznej, aby wytworzyć przewagę i wymusić niedokładne zagrania, a co za tym idzie, przejąć piłkę.

BrahimiIzolacja

Takich momentów było wiele i co ważne, były one wygrywane przez Londyńczyków. W powyższym przykładzie jedynym mankamentem może być ustawienie Ramiresa, które otwiera podanie do środka pola, jednak Brahimi i tak nie zdołał tam zagrać, ale poza tym struktura pressingu na skrzydłowym Porto jest bardzo dobra. Fabregas zakrywa jednego gracza, jednocześnie zwiększając presję na Brahimim, a Pedro zamiast być w redundantnej pozycji, dobrze czyta sytuację i w ciemno biegnie w strefę potencjalnego podania wzdłuż linii do obrony, aby przejąć piłkę w bardzo dobrej pozycji.

BrahimiIzolacja2

Przyjezdni byli dość skuteczni w wykonywaniu swojego planu defensywnego, tylko raz nie dając rady na czas przesunąć się do linii, żeby odciąć Brahimiego – po tym ‘razie’ padł gol dla FC Porto.

PortoGol1

We wcześniejszych sytuacjach widać było, że Ivanoviciowi pomagało przy linii przynajmniej 2 zawodników, nie pozwalając Porto na stworzenie przewagi liczebnej, jednak tym razem Fabregas nie jest w stanie zdążyć z powrotem, a Pedro w początkowej fazie ataku gospodarzy uzupełnił pozycję wspomnianego Fabregasa. Zmiana stron ataku Smoków skutkuje nagle sytuacją 3v1 na niekorzyść serbskiego obrońcy. Pedro chwilę później nadciąga na pomoc Serbowi, jednak Brahimi z piłką jest już na wysokości pola karnego – coś, czego Chelsea doskonale unikała przez wcześniejsze etapy pierwszej połowy, udanie blokując skrzydłowemu dostęp do groźnych stref.

PortoGol2

Tuż przed golem na 1:0.

Oczywiście Ivanović nie powinien dać się tak łatwo ograć, jednak Pedro lub Zouma śmiało mogliby Serba wesprzeć, zakładając utrzymanie krycia przez Cahilla i Mikela. Być może Pedro chciał być ostrożny i w głupi sposób nie spowodować karnego, a Zouma zgodnie z [domniemanym] założeniem gry na środku obrony, chciał w takiej sytuacji pozostać w świetle bramki.


ATAKI CHELSEA


O ile ataki FC Porto były dość zróżnicowane, o tyle The Blues głównie używali Williana i Diego Costy, którzy mieli ustawiać się w lewej półprzestrzeni i przeciążać Maxiego Pereirę, gdyż prawy obrońca Smoków był często zaangażowany w ataki i nie zawsze mógł wrócić na pozycję na czas.

Granie w przestrzeń między środkowym a bocznym obrońcą powodowało konieczność opuszczenia pozycji przez owego środkowego defensora i powstanie dziury bliżej centrum boiska, którą piłkarze Jose Mourinho chcieli wykorzystać poprzez szybkie przeniesienie ciężaru gry do środka pola lub nawet do przeciwnej półprzestrzeni.

PedroChanceHalfSpace

Diego Costa pociąga za sobą pół obrony FC Porto, co powoduje powstanie wielkich wolnych przestrzeni między pozostałą dwójką defensorów gospodarzy. Brazylijskiemu napastnikowi udaje się zgrać piłkę do Williana, tworzącego wraz z Pedro lokalne 2v1.

PedroChanceHalfSpace2

Marcano musi spowalniać atak Chelsea, czekając na powrót i zawężenie Maicona oraz Martinsa Indiego, jednak nawet w sytuacji 3v3 bardzo dobre podanie Williana i ruch bez piłki Pedro umożliwiają ogranie obrony gospodarzy i sytuację sam na sam hiszpańskiego skrzydłowego.

ChelHalfSpace

Gdyby zamiast Fabregasa był Pedro, zapewne wbiegałby już w przestrzeń między środkowymi obrońcami.


CHELSEA I TWORZENIE SZANS


Dla Chelsea Jose Mourinho kreowanie sytuacji bramkowych jest bardzo mocno powiązane ze skutecznością i intensywnością pressingu w środku pola. Jeśli presja na przeciwniku jest za słaba lub działania nie są dobrze zsynchronizowane, brakuje wymuszonych na przeciwniku strat wszelkiego rodzaju, czy to w postaci bezpośrednich odbiorów, czy przejęć niecelnych podań, a to skutkuje obniżeniem ilości sytuacji nagłych przejść do ataku, zaskakujących kiepsko zorganizowanego przeciwnika.

MFPress

Gracz Porto, przez bardzo dobrą organizację pressingu Chelsea, ma tylko jedną łatwą opcję podania, którą czyta Fabregas i przejmuje podanie, co powoduje ‘minikontratak’ i złapanie Smoków na kiepskiej organizacji defensywnej.

Łatwo wywnioskować, że drużynie nastawionej na ‘kreację przez pressing’ może brakować szans bramkowych w sytuacji, kiedy środek pola nie funkcjonuje adekwatnie do potrzeb, głównie z powodu braku idealnej kondycji fizycznej.


DRUGA POŁOWA


W drugich 45 minutach niewiele w meczu się zmieniło. FC Porto strzeliło bramkę z rzutu rożnego po indywidualnym błędzie w kryciu.

Gdy do końca meczu zostało około pół godziny, na boisku pojawił się w miejsce Mikela Hazard i ustawił się zaskakująco na pozycji ‘10’, a obok Ramiresa przesunął się Fabregas. Centralne ustawienie Belga prawdopodobnie miało mu służyć w lepszym dostępie do bramki i jeszcze silniejszemu przeciążaniu lewej strony w celu nagłego przeniesienia ciężaru gry na słabą stronę obrony Porto. Nie przyniosło to oczekiwanego skutku, a para Ramires – Fabregas była dość niestabilna w środku pola, więc po chwili na boisko wszedł Matić, przywracając równowagę, a Eden Hazard zamienił się z Willianem, grając od tego momentu na swojej domyślnej lewej stronie.

FC Porto w końcowych fazach już na stałe przeszło do ustawienia 4141, jeszcze bardziej utrudniając przeciwnikom kreowanie okazji, i choć w ostatnich minutach kilkukrotnie było groźnie ze strony przyjezdnych, to gospodarzom udało się dowieźć wynik 2:1 do końca meczu.


PODSUMOWANIE


FC Porto było drużyną, która pokazała w tym meczu więcej zaangażowania i walki w starciu z Chelsea mającą od początku sezony problemy, zarówno fizyczne (choć powód tego został wyjaśniony przez Mourinho i można się spodziewać, że w ciągu kilku najbliższych meczów The Blues wskoczą na swój normalny poziom kondycyjny), jak i z formą indywidualnych zawodników. Obie drużyny powinny mimo wszystko pewnie awansować z tej grupy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s